46 833-27-38 Budynek - A, 46 833 53 98 – Budynek B sp4sk@op.pl

Oto, jak działa czytanie na głos:

1. Głośne czytanie poprawia samopoczucie.

Uczeni twierdzą, że słuchanie słowa mówionego jest jednym ze źródeł codziennego komfortu, np. czytanie bliskiej osobie, która jest chora, daje jej poczucie, że otaczamy ją opieką, troszczymy się o jej samopoczucie, zwracamy na nią uwagę. Słuchacz może odpocząć i poddać się kojącemu głosowi czytającego, zaufać mu. Czytanie osobie chorej przyspiesza jej rekonwalescencję i zachęca ją do podjęcia aktywności.

Kto raz doświadczył czytania na głos przez kogoś bliskiego, ten wie, że jest to zupełnie niepodobne do czytania samemu sobie.

Czytanie na głos drugiej osobie służy pogłębianiu relacji – od razu i później, bo o przeczytanej historii można potem rozmawiać.

Z kolei wspólne czytanie na głos zwiększa poczucie pewności siebie, pomaga bardziej skoncentrować się na tekście. Wiele osób uważa, że przeczytawszy książkę na głos, lepiej zapamiętały jej treść.

2. Rozwija wyobraźnię i wspomaga koncentrację. Pogłębia wiedzę.

Gdy czytamy, pozostawiamy w naszych umysłach okruchy różnorakich informacji. Nie sposób stwierdzić, co kiedy może się przydać, ale wszystko w jakiś sposób poszerza nasze horyzonty i poprawia zrozumienie świata.

Książki ćwiczą myślenie analityczne. Jakże często nam się zdarza, że czytając coś zajmującego, zgadujemy zakończenie, zanim przewrócimy ostatnią kartkę? I to jest właśnie to – trening myślenia krytycznego i analitycznego, wyciągania wniosków z setek sugestii i przesłanek.

3. Głośne czytanie zwalcza nieśmiałość.

Są osoby, które z powodu swojej nieśmiałości unikają kontaktów z innymi. Tymczasem utrzymywanie więzi społecznych jest jedną z podstawowych kwestii zdrowia nie tylko psychicznego, ale też fizycznego.

Jeśli jesteś nieśmiały, w pokonaniu lęku przed nawiązaniem nowej znajomości może ci pomóc głośne czytanie samemu sobie. Uczy panowania nad głosem, możesz zmieniać jego barwę i ton, przypisując je różnym bohaterom. Możesz dopasować ton głosu do swojego nastroju. To także dobre ćwiczenie na rozpoznawanie własnych emocji.

4. Głośne czytanie rozluźnia ciało.

Sprawia, że w delikatne wibracje wpada całe ciało, co rozluźnia mięśnie i ścięgna. To jak masaż od wewnątrz. Może pomóc np. w napięciowych bólach karku czy głowy.

5. Głośne czytanie dotlenia.

Czytanie na głos (szczególnie ze zmienną intonacją) podobnie jak śmiech powoduje, że poprawia się krążenie, co pociąga za sobą dotlenienie i lepszą pracę m.in. serca, płuc i mięśni.

6. Głośne czytanie pomaga zwalczać ból.

Poprzez pobudzanie krążenia wspomaga rozluźnienie mięśni. To prowadzi do złagodzenia napięcia i bólu. Odciąga także myśli od bólu.

7. Głośne czytanie chroni mózg.

Wyniki badań mózgu wskazują, że czytanie zdań lub słów na głos uaktywnia trzy różne ośrodki w mózgu. Wymaga to kombinacji kilku procesów, takich jak „wyobrażanie sobie” słów, zarejestrowanie ich brzmienia i tonacji, a także kontroli wymowy. Czytając książkę na głos, po prostu wymagamy od swojego mózgu więcej, niż kiedy czytamy ją po cichu.

8. Głośne czytanie zwiększa zasób słów.

Amerykanin Jim Trelease, autor książek poradnikowych o roli czytania dzieciom, twierdzi, że codzienne głośne czytanie dzieciom tych samych historyjek zwiększa ich zasób słów nawet o 40 proc. w porównaniu z dziećmi, którym rodzice nie czytają.

9. Głośne czytanie pobudza układ odpornościowy (gdy tekst jest śmieszny).

By chronić się przed infekcjami, należy wzmacniać odporność. Można to robić, śmiejąc się. Osoby, które często się śmieją, mają bardziej aktywne komórki układu odpornościowego zwane naturalnymi zabójcami. To zwiększa ich zdolność do walki z chorobami. Czytaj więc na głos rodzinie czy znajomym śmieszne fragmenty znalezione w książce lub gazecie. Pośmiejesz się dwa razy.

10. Głośne czytanie pomaga uspokoić rytm serca.

Czytanie to też melodyka języka. Rytm, tempo, harmonia. Czytając powoli rytmicznym i spokojnym głosem, uspokajamy oddech i wyciszamy tętno – redukujemy poziom stresu, który jest obecny w naszym żuciu na co dzień.

Czytanie książek (także ciche) przedłuża życie.

Na podstawie artykułu Margit Kossobudzkiej z dn. 28.09.2016 r. GW